Warszawa moja miłość – wystawa fotografii w Barbiche

Natalia Prüfer

Warszawa, moja miłość – taką nazwę nosi wystawa fotografii zaprezentowana w ciekawym miejscu kulturalnym Barbiche w berlińskim Schönebergu. Warszawa pokazana w obiektywach fotografów o niepolskich korzeniach, to nie mała gradka nie tylko dla zainteresowanych sztuką fotografii Berlińczyków.

Punktem wyjścia jest książka. Jens Pepper – pasjonat fotografii, kurator, kolekcjoner, sam robiący zdjęcia, opublikował w 2017 roku w wydawnictwie KLAK książkę po niemiecku „Gespräche über polnische Fotografie“ („Rozmowy o polskiej fotografii”), która składa się z wywiadów z polskimi fotografami, pasjonatami i kolekcjonerami. Wśród jego rozmówców znaleźli się najwybitniejsi: Chris Niedenthal, Tomek Sikora, Krzysztof Gierałtowski, Ryszard Horowitz, Magda Hueckel i inni. Pepper mieszkał wówczas w Warszawie, którą sam zaczął odkrywać okiem aparatu fotograficznego.

W Barbiche zostały zaprezentowane jego zdjęcia, jak również prace Chrisa Niedenthala – najbardziej chyba znanego w Polsce fotografa-reportażysty pochodzenia brytyjskiego oraz Olivera S. Scholtena – fotografa z Berlina. Ze zdjęć wyłania się obraz Warszawy: dzisiejszej i komunistycznej. Zdjęć nie jest bardzo wiele, można je w spokoju i bardzo dokładnie obejrzeć, popijając napoje sprzedawane w małym barze.

Zdecydowanie największym wydarzeniem towarzyszącym wystawie była rozmowa 8 lutego w Barbiche z Chrisem Niedenthalem, który w Polsce ma niepodważalną pozycję fotografa-gwiazdy, będąc przy tym niezmiernie skromnym, dowcipnym, sympatycznym człowiekiem. Spotkanie z nim tylko potwierdziło w mojej świadomości te opinie. Prace Niedenthala, które zawisły na ścianie Barbiche są bardzo aktualne i niestety pesymistyczne. Fotograf zaprezentował zdjęcia z Czarnego Protestu Kobiet z 2016 roku oraz z demonstracji w trakcie listopadowego Marszu Niepodległości. Wszystko po to, by pokazać koło, jakie zatacza historia, szczególnie jeśli przypomnimy sobie, że Niedenthal był najbardziej zaangażowanym fotografem pokazującym polskie realia i przemiany w czasie komunizmu. Jego zdjęcia z demonstracji, ale również te ukazujące życie zwykłych ludzi po drugiej stronie Żelaznej Kurtyny, często zdobiły okładki i strony najbardziej znanych zagranicznych gazet („Newsweek”, „Time”, „Der Spiegel”). W Polsce jego niektóre zdjęcia nabrały znaczenia symbolicznego, jak na przykład zdjęcie czołgu przed kinem Moskwa w Warszawie, zrobione tuż po wprowadzeniu stanu wojennego, czy liczne zdjęcia Lecha Wałęsy lub pielgrzymek Jana Pawła II do ojczyzny. Dziś, jak sam podczas spotkania stwierdził, „nic nie musi, robi zdjęcia dla siebie i dlatego, że w Polsce rządzi partia PiS”, której fotograf nie jest sympatykiem. Choć berlińska wystawa koncentruje się na Warszawie, mowa była również o Gdańsku i o zamordowanym niedawno prezydencie miasta Pawle Adamowiczu, który jakiś czas temu zaproponował Niedenthalowi zrobienie aktualnych zdjęć miasta i niestety nie doczekał się efektów pracy fotografa (wernisaż wystawy odbył się po jego śmierci, 31 stycznia 2019 roku, więcej informacji o wystawie można zobaczyć tu LINK.) Wraz z prowadzącym spotkanie Jensem Pepperem, wspominał realizację zdjęcia-portretu sekretarza generalnego węgierskiego KC – Jánosa Kádára z 1986 roku, które przyniosło mu nagrodę Word Press Photo, czy liczne podróże po świecie w trakcie upadku komunizmu w 1989 roku. Nie zabrakło nawiązania do obecnej sytuacji politycznej w Polsce.

fot. Rainer Stosberg

Zabrakło promocji wydarzenia, publiczność stanowili przede wszystkim koneserzy fotografii, znajomi organizatorów, a z pewnością spotkanie z Chrisem Niedenthalem przyciągnęłoby również wielu Polaków (niekoniecznie warszawiaków) mieszkających w Berlinie, dla których nazwisko polsko-brytyjskiego fotografa jest bardzo znane i ważne.

Wystawę „Warszawa moja miłość” można obejrzeć w Barbiche (Potsdamers. 151, 10783 Berlin) od wtorku do soboty w godzinach 17-23. Zakończenie wystawy 2 marca o godz. 19.

https://www.facebook.com/events/2215458682106122/

Natalia Prüfer

Share on Facebook14Share on Google+0Tweet about this on Twitter