Berlin berlinpopolsku  

Stiko: Szczepienia dla dzieci od 12 roku

Berlin. Stała Komisja ds. Szczepień (Stiko) opowiedziała się za szczepieniami przeciw koronawirusowi dla wszystkich dzieci i młodzieży od dwunastego roku życia. W ten sposób zrewidowała swoje stanowisko z połowy czerwca.

W komunikacie prasowym z poniedziałku rano komisja ogłosiła, że ​​teraz zaleca szczepienie wszystkim dzieciom powyżej dwunastego roku życia – „po konsultacji lekarskiej dotyczącej korzyści i zagrożeń” i dodaje „zgodnie z aktualnym stanem wiedzy korzyści ze szczepienia przewyższają ryzyko bardzo rzadkich skutków ubocznych szczepionki”.

Na podstawie danych z USA, ale także z Izraela i Niemiec, Stiko szacuje, że jeden na 16 000 chłopców w grupie wiekowej 12 do 17 lat może rozwinąć zapalenie mięśnia sercowego po drugim szczepieniu.

W rozmowie z Zeit członek Stiko i pediatra Martin Terhardt wyjaśnił co miało wpływ na decyzję o wprowadzeniu szczepionki dla dzieci od 12 lat „mamy więcej i lepsze dane”. W opinii komisji badania do zatwierdzenia były zbyt małe, aby móc wskazać na rzadkie powikłania. „Tylko około 1200 dzieci zostało zaszczepionych przeciwko szczepionce BioNTech/Pfizer, z dwumiesięcznym okresem obserwacji” – powiedział Zeit Burkhard Rodeck, sekretarz generalny Niemieckiego Towarzystwa Medycyny Dzieci i Młodzieży, który nie jest członkiem komitetu.

Urlich Weigeldt, Przewodniczący Niemieckiego Stowarzyszenia Lekarzy skrytykował polityków za wywieranie presji na Stiko. „Zawsze podkreślaliśmy, że nauka decyduje, kiedy dostępna jest wystarczająca wiedza, aby zaoferować młodym ludziom szczepienie. Nie wymagałoby to żadnej presji politycznej”.

Politycy oklaskują decyzję Stiko

Minister zdrowia Spahn mówi o „dobrej wiadomości”, Karl Lauterbach (SPD), powiedział, że STIKO długo czekało z decyzją. „Utrudniła wielu dzieciom powyżej dwunastego roku życia uzyskanie szczepienia. Tym bardziej cieszę się z tego ruchu ”- powiedział Rheinische Pos. Przewodniczący CSU i premier Bawarii Markus Söder napisał na Twitterze: „Nareszcie: Stiko zaleca szczepienie uczniom od 12 roku życia. Jest to ważne dla rozpoczęcia szkoły. Mogliśmy jednak mieć to wcześniej. Niestety straciliśmy dużo czasu. Szczepienie powinno być teraz oferowane jeszcze szybciej ”. Rzecznik rządu Steffen Seibert zapewnił w Berlinie, że nie będzie obowiązkowych szczepień dla dzieci w wieku szkolnym. „Pozostaje z tym, co powiedzieliśmy, że nie ma obowiązkowych szczepień lub że szczepienie nie jest wymogiem uczęszczania do szkoły” – powiedział.

Prezes Zawodowego Stowarzyszenia Pediatrów, Thomas Fischbach, zaapelował do Stiko, aby w debacie na temat ogólnego zalecenia szczepień przeciw Coronie dla dzieci w wieku od 12 do 17 lat uwzględniła również psychospołeczne problemy tej grupy wiekowej.

„Stiko opiera się wyłącznie na indywidualnej korzyści ze szczepienia w związku z niebezpieczeństwem choroby” – powiedział gazetom grupy medialnej Funke. „Nie bierze się pod uwagę szkód ubocznych w rozwoju psychospołecznym dzieci i młodzieży”. Fischbach skrytykował, że psychospołeczne problemy dzieci i młodzieży w kryzysie Corona nigdy nie były przedmiotem zaleceń Stiko. „Osobiście uważam, że Stiko mogłoby zmienić te standardy” – powiedział. Chodzi również o ochronę dzieci przed dalszymi szkodami w przypadku podejmowania nowych środków w walce z coroną lub kolejnej blokady w sektorze edukacji. „Niestety, Stała Komisja ds. Szczepień nie skupiła się jeszcze na tym aspekcie” – skrytykował Fischbach.

Nauczyciele chcą, aby maski w szkołach pozostały długoterminowo. Stowarzyszenie nauczycieli zwróciło się do krajów związkowych o wprowadzenie obowiązku stosowania masek w szkołach nie tylko na kilka tygodni, ale na miesiące.

Stowarzyszenie Nauczycieli Niemieckich opowiedziało się za używaniem masek w szkołach na dłuższy czas. Prezes stowarzyszenia Heinz-Peter Meidinger powiedział, że w pierwszych miesiącach nowego roku szkolnego uczniowie muszą mieć maskę i regularne testy, wyjaśniając, że młodsze dzieci nie zostały jeszcze zaszczepione, a tylko niektóre starsze. „Ograniczenie wymogu noszenia masek i robienia testów do pierwszych dwóch tygodni szkoły, co jest przewidziane w niektórych krajach związkowych, jest w naszej opinii niewystarczające” – skrytykował Meidinger. Nie chodzi tylko o kontrolowanie wprowadzania infekcji przez osoby powracające, ale generalnie o powstrzymanie czwartej fali, która powinna mieć szczyt dopiero jesienią. Meidinger wezwał również do „kompleksowej instalacji systemów filtrów powietrza w pomieszczeniach w wszystkie sale lekcyjne”. Stanowią one również ważny dodatkowy element zapewniający lepszą ochronę zdrowia w wentylowanych salach lekcyjnych. Wciąż istnieje wiele krajów związkowych, które nie mają własnych programów finansowania, skrytykował. Wiele władz szkolnych i gmin było niechętnych zakupom takich systemów.

Minister Edukacji wyklucza zasadę 2G w szkołach

Czy uczniowie będą mieli dostęp do szkół tylko wtedy, gdy zostaną zaszczepieni przeciwko Coronie lub zostaną uznani za wyzdrowiałych? Federalna Minister Edukacji Anja Karliczek (CDU) wyklucza ten szeroko dyskutowany przepis dotyczący szkół. „Nawet ci, którzy nie mogą lub nie chcą być zaszczepieni przeciwko Covid-19, mają prawo dostępu do lekcji – podkreśliła Karliczek. Środki higieny pozostają ważne, także dla zaszczepionych uczniów i nauczycieli.”

Po masowej krytyce rodziców berliński inspektor do ochrony danych sprawdza skąd senator Kalayci (SPD) zdobyła adresy dzieci.

W Berlinie oburzenie wywołał list senator zdrowia Dilek Kalayci do uczniów, w którym wezwała do szczepienia.

Kalayci napisała list do 180.000 berlińskich uczniów powyżej 12 roku życia, promując i wzywając do szczepienia przeciw koronie, mimo na ten czas braku zaleceń dotyczących szczepień nieletnich przez Stałą Komisję ds. Szczepień (STIKO). Krytycy oskarżyli polityczkę SPD o chęć nakłaniania dzieci do szczepień za plecami rodziców przy użyciu wątpliwych metod i czasami niedokładnych informacji.

Dwa tygodnie po rozpoczęciu nauki w szkołach w Meklemburgii-Pomorzu Przednim obowiązująca wcześniej maseczka zostaje zawieszona do odwołania.

Od poniedziałku uczniowie i nauczyciele nie muszą już nosić ochraniaczy na usta i nos. Pomimo ponownego wzrostu liczby zakażeń, Ministerstwo Edukacji wdraża łagodzenie, ogłoszone na początku szkoły.

Państwowa Rada Rodziców z zadowoleniem przyjęła tę decyzję, ale zażądała towarzyszących jej środków ochronnych przed rozprzestrzenianiem się wirusa. Obejmuje to wyposażenie szkół w systemy filtrów powietrza, co było dotychczas stosowane tylko w wyjątkowych przypadkach na północnym wschodzie.

Według Instytutu Roberta Kocha 57 proc. Niemców jest w pełni zaszczepionych.

Minister zdrowia Jeans Spahn (CDU) jest przekonany, że „nadchodzi czwarta fala” i mówi że „trzech na czterech Niemców nie doświadczy w przyszłości żadnych ograniczeń w kontaktach”. Przypuszczalnie wiąże to oświadczenie z faktem, że osoby zaszczepione i ozdrowieńcy mogą być zwolnione z ograniczeń.

Uczniowie w Berlinie są zobowiązani do noszenia w szkole medycznej maski na twarz co najmniej do 5 września. Burmistrz Berlina Müller: „Pozostajemy ostrożni”.

Od piątku 20 sierpnia osoby nieszczepione będą musiały się testować, aby móc uczestniczyć w życiu publicznym. Na imprezy halowe zostaną wpuszczone tylko osoby, które zostały zaszczepione, ozdrowieńcy i osoby przetestowane. Zasada 3G obowiązuje również w pomieszczeniach z ponad 50 osobami jednocześnie, wizytach u fryzjera i innych usługach kosmetycznych. Dotyczy to również wizyt w szpitalach, placówkach rehabilitacyjnych czy placówkach dla osób niepełnosprawnych. Osoby nieszczepione również muszą być badane, jeśli chcą brać udział w uroczystościach, imprezach kulturalnych i sportowych w pomieszczeniach. W przypadku imprez na świeżym powietrzu dotyczy to liczby uczestników powyżej 100. Dzieci w wieku szkolnym są zwolnione z zasady 3G.

Autobus ze szkoły do ​​centrum szczepień

Berlin ma zamiar wprowadzić przewozy autobusowe przewożące uczniów i studentów do centrum szczepień. „Chcemy zwracać się do jeszcze młodszych ludzi” – powiedział burmistrz Berlina Michael Müller w związku z kampanią szczepień. Krytyka listu, w którym senator zdrowia Dilek Kalayci wzywała młodych ludzi do szczepienia, została odrzucona przez Müllera: – „List tylko wskazywał na możliwości, nie było w nim o obowiązku szczepienia.” Müller podkreślił, że szczepienia są najważniejszym punktem w celu odzyskanych wolności i zabezpieczenia jej w dłuższej perspektywie.

Obecnie w Berlinie zgłoszono 553 nowe infekcje. Nie odnotowano nowych zgonów. Oznacza to, że łącznie 187.681 osób w stolicy zostało zarażonych koronawirusem – do tej pory w Berlinie w związku z koronawirusem zmarło 3587 osób.

Członkowie STIKO powinni zrezygnować!

Komenntarz Denis Nößler redaktora naczelnego z Ärztezeitung ( Gazety Lekarzy):

„Politycy na szczeblu federalnym i stanowym zrujnowali reputację i niezależność STIKO – prawdopodobnie nieodwracalnie. Członkowie komisji ds. szczepień powinni zatem teraz wyciągnąć wnioski. Przy szczepieniu COVID-19 bardzo trudno w tej chwili nie oskarżać przynajmniej decydentów politycznych o wygłupy. Od początku pandemii mówi się, że polityka działała zgodnie z prymatem nauki. „Postępujemy zgodnie z zaleceniami lekarzy i wirusologów, Instytutu Roberta Kocha i Państwowego Urzędu Zdrowia” – powiedział premier Bawarii Markus Söder w marcu 2020 r. Mogło tak być tu i ówdzie. Jednak 2 sierpnia nastąpiła przerwa między polityką a nauką, jeśli chodzi o szczepienia. W tym czasie ministrowie zdrowia postanowili promować szczepienie koronowe od 12 roku życia bez żadnych naukowych zaleceń Stałej Komisji ds. Szczepień. Członek STIKO Ulrich Heininger uważa, że ​​ministrowie nawet nie konsultowali się z nim wcześniej. Przypominamy, że zgodnie z art. 20 ustawy o ochronie przed infekcjami komisja jest federalnym organem wydającym zalecenia dotyczące szczepień. I na tej „podstawie” władze państwowe powinny zalecać szczepienia. To żenujące, że niektórzy politycy ignorują własne prawa. Ale zbrodnią jest, że w debacie na temat szczepień polityka zgrzeszyła przeciwko nauce. Być może z nieprzewidywalnymi konsekwencjami dla akceptacji odkryć naukowych. Wiedza zawsze podlega prowizoryczności. Przyznanie tego nie wymaga propedeutyki epistemologicznej. W medycynie opartej na dowodach obowiązuje zasada, że ​​wielu rzeczy nie da się jednoznacznie ocenić. Jest to również komunikatywność większości naukowców podczas pandemii korony.

Decydenci polityczni grają w ręce populistów
Z drugiej strony decydenci polityczni opowiedzieli się za decyzjonizmem: nauka musi podążać za polityką i dostarczać argumentów dla swoich decyzji. Po prostu wydaje się, że komunikacja ryzyka wymknęła się z polityki. Konsekwencje tej drogi mogą być poważne, ponieważ politycy kwestionują istotę Oświecenia, a tym samym nieumyślnie grają w ręce populistów z marginesu. Zawsze wiedzieli, że nauka jest tylko instrumentem politycznym.

A cała gra się toczy, ponieważ ministrowie zdrowia promują trzecią dawkę szczepionki jako przypominającą od 9 sierpnia. Przy okazji: nie ma na to nawet zgód.

Członkowie STIKO, zamiast pozwolić na nadużycie swojej dobrej reputacji naukowej, powinni pociągnąć za linkę i wspólnie zrezygnować ze swoich funkcji w komisji. Tylko w ten sposób nauka może się ponownie umocnić.”

Źródła: www.tagesschau.de, www.br.de, www.nordkurier.de, www.zeit.de, www.rnd.de, www.rbb24.de, www.aerztezeitung.de