Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz trafił do szpitala po tym, jak został zaatakowany w niedzielę wieczorem nożem w Gdańsku podczas „Światełka do Nieba” Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Lekarze z RCKiK apelowali do osób z grupą krwi 0RH-. Mieszkańcy Gdańska przyjeżdzali od rana tłumnie do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, by oddać krew ciężko rannemu prezydentowi.

Lekarz o 2.25 w nocy poinformował, że operacja która trwała pięć godzin była udana, jednak najbliższe godziny zadecydują o stanie zdrowia prezydenta Adamowicza, u którego napastnik spowodował poważną ranę serca, przepony, rany narządów wewnątrz jamy brzusznej.

Następny komunikat szpitala ma zostać przekazany przed godziną 12.00

Napastnik ze sceny krzyczał przez mikrofon: – Halo! Halo! Nazywam się Stefan Wilmont, siedziałem niewinny w więzieniu, siedziałem niewinny w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz. 27-letni mieszkaniec Gdańska w przeszłości karany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu m.in. za rozboje. Jako 22 latek skazany został za cztery napady na banki z bronią.

Gdańska prokuratura umorzyła postępowanie wobec Młodzieży Wszechpolskiej, która za podpisanie deklaracji o współpracy w zakresie migracji wystawiła prezydentom 11 największych polskich miast „akty zgonu politycznego”.

Prokuratura uznała, że to nie było publiczne nawoływanie do nienawiści i półtora roku od zdarzenia umorzyła postępowanie.

Decyzję prokuratury o umorzeniu skrytykował prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, pisząc na Facebooku:

„W lipcu 2017 r. Młodzież Wszechpolska wystawiła akty zgonu politycznego 11 prezydentom miast, którzy podpisali „Deklarację prezydentów o współdziałaniu miast Unii Metropolii Polskich w dziedzinie migracji”. Na liście nienawiści znalazło się również moje nazwisko. Dziś dowiadujemy się, że gdańska prokuratura umorzyła właśnie prowadzone w tej sprawie śledztwo. Jestem głęboko zdziwiony postępowaniem prokuratury. To co zrobili Wszechpolscy, to nie była zwyczajna krytyka. Posługiwanie się tak wyrazistym symbolem, jakim jest akt zgonu przekracza dopuszczalne granice wyrażania swojego niezadowolenia i zawiera olbrzymią dawkę negatywnej treści. Ciekawy jestem, jak postąpiłaby prokuratura w przypadku, gdyby wystawiono akt zgonu np. prezesa Kaczyńskiego czy prezydenta Dudy. Jestem przekonany o wszczęciu postępowania wobec tych, którzy dopuścili się tego czynu. Nie zostawię tej sprawy i zamierzam wyczerpać wszystkie narzędzia prawne, aby dochodzić swoich praw i walczyć o to, żeby zachowania nacjonalistyczne różnych organizacji, które sieją nienawiść wobec imigrantów i uchodźców, zostały ocenione przez prawo negatywnie”. 

14.01.2019 o godzinie 19.00 Polacy spotykają się w Berlinie przed Bramą Brandenburską, żeby wyrazić swój sprzeciw wobec nienawiści i przemocy, żeby okazać swoją solidarność z Prezydentem Pawłem Adamowiczem.

Adres: Polnischer Schulverein OSWIATA in Berlin e.V. Lichtenrader Str. 42 12049 Berlin

 

Edit 14.40

Szanowni Państwo niestety dotarły smutne wieści z Polski. Pan Prezydent Paweł Adamowicz nie żyje. Miał 53 lata.

Paweł Adamowicz od 20 lat rządził w Gdańsku. W listopadzie 2018 roku został po raz kolejny wybrany prezydentem miasta.

Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on Twitter