W Berlinie usługi seksualne oferuje ponad 8 tysięcy prostytutek. Jak dotąd jednak tylko około jedna piąta kobiet jest oficjalnie zarejestrowana w stolicy, podaje Morgenpost.

Z dniem 1 lipca 2017 roku wprowadzono nowe przepisy dotyczące branży prostytucji i osób pracujących jako prostytutki, według których każda osoba świadcząca usługi seksualne, musi być zameldowana w Berlinie i odprowadzać podatek.

Wykaz pochodzenia zarejestrowanych prostytutek

Rejestracja dla prostytutek

Osoby świadczące usługi seksualne muszą zarejestrować się osobiście w urzędzie rejonowym z 2 zdjęciami, dowodem osobistym lub odpowiednim dokumentem zastępczym. Ponadto prostytutka musi wskazać, w których miastach i gminach planuje działalność. W Berlinie za taką rejestrację nie pobiera się opłat. Po rejestracji dane są zgłaszane do urzędu skarbowego, ponieważ prostytucja podlega opodatkowaniu. Osoby, które nie mają wstępnego wniosku lub potwierdzenia rejestracji, mogą zostać ukarane grzywną do 1000 €. Kontrole są przeprowadzane przez organy ścigania i policję.

Większość zarejestrowanych prostytutek w Berlinie to Niemki (531). Kobiet z Europy Wschodniej jest 775 (Rumunia: 288, Bułgaria: 180, Polska: 106, Rosja: 39, Litwa: 37, Ukraina: 35, Łotwa: 33, Węgry: 27, Czechy: 14, Białoruś: 9, Serbia: 2 , Chorwacja: 1, Albania: 1, Słowenia: 1, Estonia: 1, Słowacja: 1)

Niemcy – burdel Europy – miliardowy biznes

Od 80 do 90 procent prostytutek w Niemczech pochodzi z zagranicy, mniejszość pracuje dobrowolnie, wiele jest zmuszonych do prostytucji, piszą autorzy filmu „Niemiecki Burdel”, który przygotowywali ponad rok:

Państwo zbiera ogromne dochody podatkowe szybko rozwijającego się przemysłu seksualnego i ignoruje fakt, że prostytutki są systematycznie okradane i niszczone – promuje to nawet swoim ustawodawstwem. Dokument pokazuje, jak złe są warunki prostytucji i ujawnia rolę stowarzyszeń, właścicieli burdeli i polityki . 

Kurfürstenstraße

Zużyte prezerwatywy, strzykawki i seks na poboczu drogi, są widoczne dla wszystkich. Okoliczni mieszkańcy od lat uskarżają się na warunki wokół Kurfürstenstraße. Senat i mieszkańcy dyskutują ze sobą od dawna, jak zaradzić okolicznej prostytucji, do tej pory jednak bez prawdziwego przełomu. W planach są tak zwane seksstrefy z budkami dla prostytutek, podobne do modeli które znane są ze Szwajcarii czy z Kolonii, w które klienci mogą wjechać samochodami. Budki są specjalnie zaprojektowane, dla w miarę możliwego, bezpieczeństwa prostytutek. Auto można zaparkować tylko w taki sposób, że prostytutki mogą wyjść z niego w sytuacjach awaryjnych. W nagłych wypadkach obok drzwi pasażera znajduje się przycisk alarmowy. Ponadto kobiety mogą szybko dostać się do zamykanego skrzydła bezpieczeństwa. Znajdują się tam urządzenia sanitarne, automaty, prezerwatywy, napoje, przekąski lub strzykawki.

Uchodźca, muzułmanin, męska prostytutka

Nielegalna prostytucja jest częścią życia, niektórych uchodźców. Reporterki Anna Neifer i Ramesh Kiani przeprowadziły wywiady z Massoudem i Hamidem, w których mężczyźni opowiedzieli o podwójnym życiu męskiej prostytutki. Oboje uciekli do Niemiec i nie widzą innego sposobu, niż nielegalne zarabianie pieniędzy, poprzez seks z mężczyznami. Massoud jest zniesmaczony tym co robi. Jego rodzina, do której wysyła pieniądze, nie wie o tym, że sprzedaje swoje ciało. Jest muzułmaninem, wyznawcą religii, w której obcowanie z osobą tej samej płci uważane jest za „Haram”-  grzech. Nie uprawia seksu bez zabezpieczenia, bo boi się Aids, mimo, że niektórzy klienci płacą ze seks bez prezerwatywy między 600, a 700 euro. W przyszłości chce znaleźć inną pracę i założyć rodzinę.

Hamid mieszka w Berlinie i jest homoseksualistą. W strachu przed deportacją nie złożył podania o pomoc socjalną. Śpi z mężczyznami dla pieniędzy, nielegalnie. Spotkania umawia przez aplikacje internetowe. Mówi, że w ciągu dnia dostaje nawet do siedmiuset wiadomości. Dziennie spotyka czterech do pięciu klientów. Niektórzy wymagają od niego brudnego i brutalnego seksu, a wszystko za cenę między 15 a 30 euro od spotkania. Ponieważ musi się utrzymać, zgadza się na rzeczy, o których nie przychodzi mu łatwo mówić.

Kupione związki

„Starszy, bogaty mężczyzna poszukuje młodej, pięknej dziewczyny”- widnieje w ogłoszeniu. Strony internetowe, jak Mysugardaddy (Mójsłodkitatuś) oferują taką wymianę, z której korzystają młode dziewczyny, często studentki, traktując jako formę zarobku i utrzymania przez okres studiów. Sugardaddys opłacają im mieszkania, obdarowują prezentami i zabierają na kolację kilka razy w miesiącu. Do tego dochodzą urlopy, których nie muszą opłacać. Niezarejestrowana, nielegalna prostytucja, do której żadna ze stron się nie przyznaje. Zdarza się, że z sympatyczny starszy pan, zmienia się w naszpikowanego viagrą ogiera i gwałci swoją Sugarbabes, a dziewczyna z zaciągniętym kredytem na koncie bankowym, pozostaje jeszcze na długo jego ofiarą. Wiele kobiet nigdy nie pozywa swojego oprawcy, często z poczucia wstydu czy strachu.

Fucking Berlin

Fucking Berlin to niemiecki dramat filmowy z 2016 roku. Sonia rozpoczyna studia w Berlinie. Pewnego dnia spotyka w Mauerpark- Ladję, młodego mężczyznę o polskich korzeniach (Mateusz Dopieralski). Spędzają dużo czasu razem, a Ladja szybko wprowadza się do mieszkania Soni. Utrzymanie w metropolii kosztuje, a dziewczyna ma coraz mniej pieniędzy, dlatego postanawia z powodów finansowych, ale także z ciekawości, podjąć drogę do prostytucji.

W Berlinie między innymi poradami i pomocą dla osób z seksbranży zajmuje się organizacja Hydra. Oferują porady, informacje, asystę, wsparcie związane z prostytucją. Godziny otwarcia: Poniedziałki, wtorki, w godzinach od 10-15, Czwartki : 16-20. Konieczne telefoniczne zameldowanie pod numerem 030 – 611 00 23. W razie potrzeby znajdują tłumacza.

Pomoc kobietom, które przybyły do Niemiec jako ofiary handlu ludźmi oferuje Solwodi.