100 lecie praw wyborczych dla Niemek

12 listopada 1918 r. w Niemczech wprowadzono prawo wyborcze dla kobiet. Ponad 150 lat temu kobiety w Niemczech nie miały prawa do głosowania, prawa do pracy ani osobistych dóbr. Żony były zależne społecznie i ekonomicznie od swoich mężów, a niezamężne od swoich ojców.

 

Olimpia de Gouges

Walka o prawa wyborcze dla kobiet rozpoczęła się w XVIII wieku, początkowo prowadzona była przez sufrażystki. Pierwszą wojowniczką o prawa wyborcze kobiet była Olimpia de Gouges, którą ścięto 3 listopada 1793 za przygotowanie w czasie rewolucji francuskiej Deklaracji praw kobiety i obywatelki, w której domagała się między innymi przyznania kobietom prawa do edukacji i rozporządzania własnością prywatną.

 

Clara Zetkin

Zapotrzebowanie na prawa wyborcze dla kobiet wzrosło na początku XX wieku. Podczas międzynarodowej konferencji kobiecej w Kopenhadze w sierpniu 1910 r. Clara Zetkin dla której jednym z najważniejszych priorytetów politycznych były prawa kobiet, zaproponowała by ogłosić Międzynarodowy Dzień Kobiet, który odbył się w efekcie 19 marca 1911 roku w Niemczech, Szwajcarii, Danii i Austro – Węgrzech. W samym Berlinie na ulice wyszło ponad 45.000 kobiet.

30 listopada 1918 r. Weszło w życie prawo wyborcze. 19 stycznia 1919 roku po raz pierwszy kobiety mogły głosować w całych Niemczech, jak i startować w wyborach.

300 kobiet kandydowało do niemieckiego Zgromadzenia Narodowego. Wybrano 37 kobiet z  423 posłów. Pierwszym prezydentem został Friedrich Ebert.

 

Kobiety w niemieckim parlamencie nie zawitały na długo.

W 1921 r. NSDAP postanowiła nie dopuszczać kobiet do kierownictwa partii. Po zajęciu władzy w 1933 roku kobiety nadal mogły głosować, ale nie kandydowały na stanowiska partyjne w wyborach politycznych. Hitler nie był zwolennikiem praw wyborczych dla kobiet. Idealna kobieta powinna spełniać swój obowiązek, zwłaszcza jako matka, na rzecz „Wspólnoty Narodowej”. Oprócz aryjskiego pochodzenia miała posiadać cechy charakteru, takie jak lojalność, obowiązek, poświęcenie, i bezinteresowność.

Wytrwałość i asertywność to dwie cechy, które kobiety musiały wielokrotnie udowadniać w historii swojej działalności parlamentarnej.

Artykuł 3 ust. 2 Konstytucji

Zdanie w którym mowa o tym że mężczyźni i kobiety są równi, nie istniałoby bez specjalnego zaangażowania dr med. Elisabeth Selbert. Zasadniczo to dzięki niej zdanie to zostało włączone do Konstytucji.

Elisabeth Selbert

Elisabeth Selbert była jedynym członkiem Rady Parlamentarnej, dla której równość płci była naturalną częścią praw człowieka. Z prośbą o sformułowanie „mężczyźni i kobiety są równi”, początkowo spotkała się z ostrą opozycją w radzie parlamentarnej. Po kilkakrotnym odrzuceniu jej wniosku Elisabeth Selbert zmobilizowała społeczeństwo. Podróżowała od zgromadzenia do zgromadzenia jak wędrujący kaznodzieja i opowiadała kobietom z organizacji kobiecych, związków zawodowych i partii o potrzebie równości dla płci i zawarciu jej w ustawie.

23 maja 1949 r. Odbyło się uroczyste zamknięcie Rady sejmowej, a w życie weszła Ustawa Zasadnicza RFN. Pierwsze zdanie Art. 3 ust. 2 nowej Konstytucji było  krótkie i jasne: „Mężczyźni i kobiety są równi”.

Artykuł 3 ust. 2. Ustawa Zasadnicza została uzupełniona w 1994 roku w wyniku reformy konstytucyjnej o zdanie: „Państwo powinno wspierać rzeczywiste wdrażanie równych praw dla kobiet i mężczyzn oraz działać na rzecz wyeliminowania istniejących wad.”

Kwota parlamentarzystek w niemieckim Bundestagu wynosi obecnie 31 procent. To stawia Niemcy na 45. miejscu na świecie.

W Polsce kobiety uzyskały prawa wyborcze po odzyskaniu suwerenności w 1918 – 28 listopada 1918 roku dekretem Tymczasowego Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego.

Walka o równouprawnienia była długa i trwa nadal.

Share on Facebook12Share on Google+0Tweet about this on Twitter